środa, 5 lutego 2014

zbyt pijany by dokończyc wiersz

chyba jestem zbyt pijany
żeby dokończyć ten wiersz
chyba w ogolę urodziłem się pijany
bo nic nie pamiętam
polowy życia nie pamiętam
tylko co z tego
zresztą
jaką połowę
jakiego życia
chyba mi się znudziło
tylko zbyt leniwy jestem
nawet na to
żeby wytrzeźwieć
bo wiesz
kochanie
zabić się po pijaku
to chyba
nie wypada
trzeba mieć szacunek
dla jedynej kobiety
której oddech
i zimna dłoń
 czuć zawsze
a bicie jej martwego serca
słyszę wyraźniej
niż krzyk nadziei
TAK
jestem zbyt pijany
żeby dokończyć wiersz

wtorek, 28 stycznia 2014

sen

sen przychodzi zawsze
wreszcie
musi odebrać
to co mu się należy
tylko czemu odbiera najlepsze
najgorsze zostawia
sufitowi

poniedziałek, 27 stycznia 2014

wszystkie moje kobiety miały jedno imie

dziękuję ze jesteś
zawsze przy mnie
chyba nie ma innego świata
niż ty i ja
jesteś miłością
nadzieja
wiara
paranoja, psychoza
bezradnością, bezsensem
samotnością i próba pisania wiersza
wiem ze na końcu
będziesz pamiętała
tylko ty
przyjdziesz po mnie
i wreszcie
będziesz mogła zdjąć wszystkie maski
przestać ukrywać kose
i powiedzieć mi swoje prawdziwe imię
im dłużej czekam
tym bardziej tesknie



nie wiedzialem ze pralka moze tak duzo znaczyc

piątek, 24 stycznia 2014

poniedziałek, 6 stycznia 2014

smietnik

wyrzuć zgnije jabłka
stare laurki z walentynek
wielkanocne jajka
sprzed roku
misia z ostatniej rocznicy
psa, kota, papugę, jaszczurkę
serce i obgryzione paznokcie
on będzie szczęśliwy
śmietnik zje wszystko

potem odejdź
jak najdalej się da
przecież to wszystko śmierdzi
śmietnik śmierdzi
zgniła miłość

a ty jesteś taka czysta

sobota, 28 grudnia 2013

rzeczywistość, to tylko znowu ja

JA tak bardzo się buntuje
TY czekasz po raz kolejny
JA znowu próbuje cie zabić
TY znowu czekasz
JA walczę, gryzę, drapie
TY czekasz
JA tak bardzo chce cie zabić
TY czekasz, czekasz, czekasz
JA próbuje zabic siebie
UMRZYJMY RAZEM
TY nadal czekasz

wstaje rano JESTEŚ
wydalam resztki wczorajszego dnia JESTEŚ
walczę z lekami JESTEŚ
przegryzam żyły JESTEŚ
przegrywam JESTEŚ
jestes, jesteś,
DOŚĆ

TY jesteś moja matka
JA czym kurwa jest JA


moje zycie bylo by łatwiejsze
beze mnie

poniedziałek, 23 grudnia 2013

pogubione mysli

dlaczego potwory
spod łóżka
i z szafy
nie chcą umrzeć z głodu
mocz w klepsydrze odmierza
kolejne stracone chwile
kiedyś miałem pełen pęcherz
mogłem sikać w ognisko
albo pod wiatr
został rozdmuchany popiół
i zapalenie cewki
pora już chyba wyrzucić gnój z pod łózka
bo ostatnio przestał tańczyć i śpiewać
chyba pora tutaj wszystko wywietrzyć
nakarmić potwory
nie zdechną nigdy
i iść spać
z pod zamkniętych powiek
wszystko wygląda lepiej