poniedziałek, 12 czerwca 2017

ewentualnie możemy spalić świat

kolor
jest tylko odbiciem swiatła
a ja
mam być tylko odbiciem
boga prawdziwego
niewidzialnego jak światło

nie
to ja jestem światłem
bóg może być
conajwyzej odbiciem mnie
jeśli akurat taki będę miał pomysł

bo mogłbym uwierzyć
w boga
w allaha
albo niepokalaną pięte buddy
mogłbym
gdybm tylko potrafił
ale
chyba wole wykorzystać
moje pokłady wiary
na trzymanie
Cie za ręke

piątek, 26 maja 2017

PAS SZAHIDA

Za mało mam już problemów
ze sobą i ze mną

Wiec musicie wbić więcej
gwoździ
w moje ręce i nogi
założyć kolejną
koronę cierniową
z drutów
rozrzażone węgle
stłoczone butelki
ze wczoraj

A ja mam ochotę
złapać za rękę
muzułmanke
żyda
pedała
psa kota
bazyliszka
traszkę kurwę złodzieja
mamę tatę
pięć kotów
pluszowego misia
garść gwoździ
i Ciebie

I zdetonować
swój pas szahida
z pieśnią na ustach:
PIERDOLCIE SIĘ WSZYSCY

wtorek, 11 kwietnia 2017

na prawo od konca świata

Odkąd pamiętam byliśmy we dwóch. Ja i mój
brat. Pamiętam ze mielismy łózko po prawej stronie i
zawsze jak było zimno to mogłem sie do niego przytulić. A własnie. Przedstawiam wam mojego brata.

Troche niedowidzi, troche nniedosłyszy.. ale nie szkodzi. Troche też podkrada mi jedzenie jak myśli że nie patrze. Ale spoko.. nie szkodzi to on jest slepy.. i gruby. I w sumie niech mu będzie.. coś za coś. Przynajmniej grzeje mnie w nocy.

Nie uwierzycie co sie ostatnio okazało.

Ja, moj brat i łózko po ptawej stronie to nie jest koniec świata! Mamy nowego kolege. Jest smutny i też ma łóżko po prawej stronie.Zawsze z bratem lubiliśmy patrzyć na to co sie dzieje. Na to wszystko jeszcze bardziej na prawo od łóżka i jeszcze bardziej na lewo od konca swiata.

Ten mój nowy kolega, ten smutny chłopak, pokazał nam ostatnio, że za każdym łózkiem jest kolejne łózka tylko wieksze. Troche mu nie wierze. Andrzej mówi zebym nie widziwiał i jadł obiad. Chyba że nie chce, to on z chęcia zje. Mówi że w tamtych dużych łózkach nie będzie tak ciepło jak u nas.

 Nie no.. ja nie wytrzymam!

musze sprawdzić co sie dzieje tam jeszcze bardziej.. jezcze głębiej.
Widziałem, że nasz nowy kolega też by chciał mi pokazać te wszystkie kryjówki gdzie on sam musi sie chować. Mówił mi że tam też jest ciepło.. i że ma
takie wielkie płachty ktorymi można sie zakrywać.

Nie wytrzymałem.. i nie uwierzycie.. te wielkie płachty to nie są tylko do zakrywania.

Mogliśmy tam z bratem biegać i biegać i biegać i
biegać. Myslałem że dobiegne na koniec świata! Dalej niż wszystkie łózka po prawej stronie!

I pozniej mogliśmy iśc spać. We trzech i pod tymi dziwnymi płachtami to jest zdecydowanie cieplej!

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

płacz starego człowieka

Marek Be

PŁACZ STAREGO

CZŁOWIEKA 

Dziwne uczucie 
czuję radość 
ze smutku 
uczucie 
przejmujące 
jak płacz 
płacz dziecka
uspakajające 
jak jego śmiech 
widzę jego twarz 
w snach
jest wesoła
przejmująco
szybko 
zmienia się 
twarz starca
za szybko !
za szybko !


PŁACZ STAREGO CZŁOWIEKA 2

MARKOWI.

pamętam
kiedyś byłem małym chłopcem
lubiłem oglądać
jak klaun w cyrku
wielkim butem
powala na podłogę
klauna
widziałem w snach 
ich twarze
są przejmujące
i wesołe
przestałem odróżniać

tak samo 
jak przestałem odróżniać węża 
kory połknął słonia
od słomianego kapelusza
którego nawet baranek
nie potrafi strawić
za szybko?
za późno?

mam nadzieje że nie zapomnę
przyciągnąć do brzegu
chociaż szkieletu 
Marlina

czwartek, 9 marca 2017

WIOSNA

      "wiosna idzie 
        kolejne breloki na drzewach"

I idzie tu znowu
nibypiękna ta pani
ukwiecać będzie świat
przebiśniegi mogą więc
zacząć przebijać
swoje białe główki
przez warstwę gówna
na trawniku pod śmietnikiem
koty już się marcują
depresja się kwietniuje
udając że odfrunęła
na zimę do ciepłych krajów

niech chociaż trawa
urośnie ładnie zielona
będzie gdzie usiąść
i dostać mandat

czwartek, 16 lutego 2017

wielkie litery

piłem kiedyś wódkę
z murzynem
i powiedziałem mu
że nie lubię murzynów
trochę był smutny
ale wiesz przyjacielu
nie lubię też białych
i cały swiata
nienawidzę
nie czuj się wyjątkowy

później napisałem wiersz
napisałem murzyn
małą literą
ale wiesz przyjacielu
napisałbym polak
taką samą literą
nie czuj się wyjątkowy

środa, 19 października 2016

pasja

Idziesz przez miasto. naciągając na głowę głębiej kaptur. na szczęście jest zima.. latem przyjdzie zmienić przytulny kaptur na zniekształcające obraz najtańsze okulary przeciwsłoneczne. drogich nie warto. co za różnica czy zgubisz jedne drogie czy siedemnaście tanich. i tak trzeba kupić nowe. i podążasz przez świat stawiając krok za krokiem. jak igła stawia linie za linia krople za kroplą znacząc tuszem chwile. Powodując ze jedna mała chwila. Ułamek bólu który własnie odczuwasz zostanie z tobą już na zawsze. Nieważne ze to będzie kolejna pieczątka która jest ważna tylko dla ciebie. dla kogo innego maja się liczyć chwile w twoim życiu. marnym i trwałym jak twoje tatuaże. Jak jestem zbyt gruboskórny żeby przezywać emocje zawsze mogę wziąć dłuższą igłę, więcej tuszu.
chwila jest chwila. tusz jest tuszem. kaptur jest kapturem.

czy to jest pasja?
nie wiem czym jest pasja.. brakiem bliskości?
próba zastąpienia miłości działaniem?
 a może to nadal to samo.

biorę szczury do autobusu.. i udaje ze to siedzenie obok mnie jest puste
 nie dlatego ze ludzie boja się mnie..
to jakiś wrodzony lęk ludzi do szczurów
a może nadal to to samo.
zostaje mi tylko
karmić szczury
i pisać wiersze




a do zakastanu jeszce kiedys pojdziemy