piątek, 14 lipca 2017

podłoga

jest podłoga
jakieś drewno
sufit
cztery sciany
niby to samo
ale moze tamto drewno
tamte sciany
tamto cztery
jest bardziej cztery
niż to nowe cztery
a może poprostu jestes głupi
i ta drzazga
z tego drewna
z tej nowej podogi
w twojej piecie
nie bedzie ropieć
bo Ona ha wyjmie?
zreszta
świata i tak nie obchodzi
ani oodłoga
ani drzazga
ale świat nie bedzie światem
kiedy ty nie bedziesz mogł
kochać

wtorek, 11 lipca 2017

wyliczanka

kolejne fragmenty
kolejnej mapy
poraz kolejny pocięte
żeby stworzyć
posklejać z kolejek
kolejny wiersz
o tym
że nic sie nie zmienia
a ja
i tak
poraz kolejny
chowam głowe pod koldre
jak struś z autyzmem
dajdajdaj
dajcie mi spokoj

mam już dosyc kolejnycc wyliczanek

niedziela, 25 czerwca 2017

krokkrokkrok

pierwszym krokiem powrotu
jest krok
w ktorym wychodzisz
krok w przód
krok w tył
krok
krok
krok

całe życie jest
tylko krokiem
w tył
w przód
w bok
krok
krok
krok

jedyne co możesz zrobić
iść
gdziekolwiek
albo
iść spać
napisać wiersz
wpaść w przepaść
kochać
wymiotować
krok
krok
krok

poniedziałek, 12 czerwca 2017

ewentualnie możemy spalić świat

kolor
jest tylko odbiciem swiatła
a ja
mam być tylko odbiciem
boga prawdziwego
niewidzialnego jak światło

nie
to ja jestem światłem
bóg może być
conajwyzej odbiciem mnie
jeśli akurat taki będę miał pomysł

bo mogłbym uwierzyć
w boga
w allaha
albo niepokalaną pięte buddy
mogłbym
gdybm tylko potrafił
ale
chyba wole wykorzystać
moje pokłady wiary
na trzymanie
Cie za ręke

piątek, 26 maja 2017

PAS SZAHIDA

Za mało mam już problemów
ze sobą i ze mną

Wiec musicie wbić więcej
gwoździ
w moje ręce i nogi
założyć kolejną
koronę cierniową
z drutów
rozrzażone węgle
stłoczone butelki
ze wczoraj

A ja mam ochotę
złapać za rękę
muzułmanke
żyda
pedała
psa kota
bazyliszka
traszkę kurwę złodzieja
mamę tatę
pięć kotów
pluszowego misia
garść gwoździ
i Ciebie

I zdetonować
swój pas szahida
z pieśnią na ustach:
PIERDOLCIE SIĘ WSZYSCY

wtorek, 11 kwietnia 2017

na prawo od konca świata

Odkąd pamiętam byliśmy we dwóch. Ja i mój
brat. Pamiętam ze mielismy łózko po prawej stronie i
zawsze jak było zimno to mogłem sie do niego przytulić. A własnie. Przedstawiam wam mojego brata.

Troche niedowidzi, troche nniedosłyszy.. ale nie szkodzi. Troche też podkrada mi jedzenie jak myśli że nie patrze. Ale spoko.. nie szkodzi to on jest slepy.. i gruby. I w sumie niech mu będzie.. coś za coś. Przynajmniej grzeje mnie w nocy.

Nie uwierzycie co sie ostatnio okazało.

Ja, moj brat i łózko po ptawej stronie to nie jest koniec świata! Mamy nowego kolege. Jest smutny i też ma łóżko po prawej stronie.Zawsze z bratem lubiliśmy patrzyć na to co sie dzieje. Na to wszystko jeszcze bardziej na prawo od łóżka i jeszcze bardziej na lewo od konca swiata.

Ten mój nowy kolega, ten smutny chłopak, pokazał nam ostatnio, że za każdym łózkiem jest kolejne łózka tylko wieksze. Troche mu nie wierze. Andrzej mówi zebym nie widziwiał i jadł obiad. Chyba że nie chce, to on z chęcia zje. Mówi że w tamtych dużych łózkach nie będzie tak ciepło jak u nas.

 Nie no.. ja nie wytrzymam!

musze sprawdzić co sie dzieje tam jeszcze bardziej.. jezcze głębiej.
Widziałem, że nasz nowy kolega też by chciał mi pokazać te wszystkie kryjówki gdzie on sam musi sie chować. Mówił mi że tam też jest ciepło.. i że ma
takie wielkie płachty ktorymi można sie zakrywać.

Nie wytrzymałem.. i nie uwierzycie.. te wielkie płachty to nie są tylko do zakrywania.

Mogliśmy tam z bratem biegać i biegać i biegać i
biegać. Myslałem że dobiegne na koniec świata! Dalej niż wszystkie łózka po prawej stronie!

I pozniej mogliśmy iśc spać. We trzech i pod tymi dziwnymi płachtami to jest zdecydowanie cieplej!

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

płacz starego człowieka

Marek Be

PŁACZ STAREGO

CZŁOWIEKA 

Dziwne uczucie 
czuję radość 
ze smutku 
uczucie 
przejmujące 
jak płacz 
płacz dziecka
uspakajające 
jak jego śmiech 
widzę jego twarz 
w snach
jest wesoła
przejmująco
szybko 
zmienia się 
twarz starca
za szybko !
za szybko !


PŁACZ STAREGO CZŁOWIEKA 2

MARKOWI.

pamętam
kiedyś byłem małym chłopcem
lubiłem oglądać
jak klaun w cyrku
wielkim butem
powala na podłogę
klauna
widziałem w snach 
ich twarze
są przejmujące
i wesołe
przestałem odróżniać

tak samo 
jak przestałem odróżniać węża 
kory połknął słonia
od słomianego kapelusza
którego nawet baranek
nie potrafi strawić
za szybko?
za późno?

mam nadzieje że nie zapomnę
przyciągnąć do brzegu
chociaż szkieletu 
Marlina