żyć możesz raz
a dobrze
albo mogłeś
umrzeć możesz tez
raz a dobrze
kiedyś
na razie sobie zdychaj
przyzwyczaisz się
do wszystkiego można przywyknąć
do ciemności
do bezsensu
nawet do ciągłego bólu
jak coś jest ciągle to nawet łatwiej
jak przyzwyczaisz się do życia
tak przyzwyczaisz się
do umierania
proste
jak kutas we wzwodzie
tylko ten ząb nie daje mi spać
do bólu zęba się nie przyzwyczaisz
tak jak do samotności
bo ile można walczyć
sam ze sobą
i kto ma niby wygrać
i nawet jak wyrwiesz wreszcie ten ząb
zawsze zostaje
fantomowy ból serca
i ta sama samotnosć
czwartek, 27 listopada 2014
wtorek, 18 listopada 2014
koty
wiatr już wywiał
prawie wszystkie liście
bo co może robić wiatr
spadnie śnieg
zasłoni wszystkie gówna
na trawniku
bo co może robić śnieg
a resztki depresji zgniją
pod śniegiem
albo zostaną na przyszły rok
bo co moze robić depresja
zostanie już tylko chłód
bo co innego ma zostać
i tylko bezdomne koty
z wielkimi czarnymi oczami
siedzą w piwnicy
szukając wczorajszego ciepła
i jutrzejszej miłości
jestem tylko kotem
mój świat to smietnik
miau kurwa
bo co moze robić kot
prawie wszystkie liście
bo co może robić wiatr
spadnie śnieg
zasłoni wszystkie gówna
na trawniku
bo co może robić śnieg
a resztki depresji zgniją
pod śniegiem
albo zostaną na przyszły rok
bo co moze robić depresja
zostanie już tylko chłód
bo co innego ma zostać
i tylko bezdomne koty
z wielkimi czarnymi oczami
siedzą w piwnicy
szukając wczorajszego ciepła
i jutrzejszej miłości
jestem tylko kotem
mój świat to smietnik
miau kurwa
bo co moze robić kot
niedziela, 16 listopada 2014
czarno białe
dlaczego nie umiem
już pisać wierszy
nie jestem ani trochę
weselszy
nie jestem ani trochę
smutniejszy
ani trochę mądrzejszy
piękniejszy
jakiś też
się bardziej nie stałem
taki sam bezpański kundel
w tej samej czapce błazna
ten sam oddech tej samej śmierci
nie daje mi zapomnieć
stara kosa nie rdzewieje
spojrzałem na pętle
od tak dawna wisi nade mną
po co miałem na nią ciągle patrzyć
zobaczyłem
niebo
które od tak dawna wisi nade mną
jak wiele rzeczy jeszcze przeoczyłem?
śmierć
moja pani
zawsze będzie czekać
niech czeka
już pisać wierszy
nie jestem ani trochę
weselszy
nie jestem ani trochę
smutniejszy
ani trochę mądrzejszy
piękniejszy
jakiś też
się bardziej nie stałem
taki sam bezpański kundel
w tej samej czapce błazna
ten sam oddech tej samej śmierci
nie daje mi zapomnieć
stara kosa nie rdzewieje
spojrzałem na pętle
od tak dawna wisi nade mną
po co miałem na nią ciągle patrzyć
zobaczyłem
niebo
które od tak dawna wisi nade mną
jak wiele rzeczy jeszcze przeoczyłem?
śmierć
moja pani
zawsze będzie czekać
niech czeka
poniedziałek, 27 października 2014
biała sukienka
tato jak myślisz
kiedy umrzemy?
jak nasze serce
przestanie bić?
czy zacznie
walić tak mocno
jak wtedy
pamiętasz
opowiadałem ci
jak pierwszy raz
zobaczyłem
tą dziewczynkę
w tej sukience
w tych bucikach
tak dużo bieli
tak
wtedy umrzemy
niestety
są rzeczy gorsze
niż smierć
kiedy umrzemy?
jak nasze serce
przestanie bić?
czy zacznie
walić tak mocno
jak wtedy
pamiętasz
opowiadałem ci
jak pierwszy raz
zobaczyłem
tą dziewczynkę
w tej sukience
w tych bucikach
tak dużo bieli
tak
wtedy umrzemy
niestety
są rzeczy gorsze
niż smierć
czwartek, 23 października 2014
stary, zostaje nam tylko sznur
zawsze jest jakiś wybór
zawsze są gałęzie w lesie
albo rury w zasikanej piwnicy
jest przepocone prześcieradło
jakiś sznur zawsze jest
jedynym stałym
wierzchołkiem w trójkącie
jest śmierci
im szybciej zdechniemy
tym krócej będziemy umierać
tylko co z tego
kiedy umierasz
codziennie
zawsze masz tylko
jedno serce
jeden nóż
szkoda ze śmierć
nie chce być
monogamistą
sny o butelce
i sny o śmierci
rzeczywistość
tracona z bólem serca
samobójstwo codziennie
rozbite na raty
i rdza na dywanie
brakowało mi ciebie
muzo
i ciebie
MUZO
zawsze są gałęzie w lesie
albo rury w zasikanej piwnicy
jest przepocone prześcieradło
jakiś sznur zawsze jest
jedynym stałym
wierzchołkiem w trójkącie
jest śmierci
im szybciej zdechniemy
tym krócej będziemy umierać
tylko co z tego
kiedy umierasz
codziennie
zawsze masz tylko
jedno serce
jeden nóż
szkoda ze śmierć
nie chce być
monogamistą
sny o butelce
i sny o śmierci
rzeczywistość
tracona z bólem serca
samobójstwo codziennie
rozbite na raty
i rdza na dywanie
brakowało mi ciebie
muzo
i ciebie
MUZO
niedziela, 19 października 2014
rdza
jest niebo
są tez dwa takie male haczyki
na których wisi
takie male słonce
i taki mały księżyc
jest takie male nic
na samym środku
wielkiej pustyni
takiego małego niczego
nieraz jest mały deszcz
nieraz mało słońca
później jest rdza
i już nie ma
takich małych haczyków
na końcu zostaje
rdza
ja
i swiat
są tez dwa takie male haczyki
na których wisi
takie male słonce
i taki mały księżyc
jest takie male nic
na samym środku
wielkiej pustyni
takiego małego niczego
nieraz jest mały deszcz
nieraz mało słońca
później jest rdza
i już nie ma
takich małych haczyków
na końcu zostaje
rdza
ja
i swiat
jedyne co robił bukowski
pił
pił
szczesliwy cwel
niedziela, 5 października 2014
najpiekniejszy wiersz jaki kiedykolwiek powstał o gównie
podobno
dobro wygrywa
a miłość jest piękna
potem tez nauczyłem się kłamać
mówić ze cie nie kocham
albo ze cokolwiek czuje
tylko
wiesz
bezsenność nie boli
upadek na dno nie boli
piasek w prezerwatywie tez nie chce bolec
tylko ta kurwa
która miała sprawić szczęście
tak boli
miłość
wole walczyć z wiatrakiem
tylko co z tego
dobro wygrywa
a miłość jest piękna
potem tez nauczyłem się kłamać
mówić ze cie nie kocham
albo ze cokolwiek czuje
tylko
wiesz
bezsenność nie boli
upadek na dno nie boli
piasek w prezerwatywie tez nie chce bolec
tylko ta kurwa
która miała sprawić szczęście
tak boli
miłość
wole walczyć z wiatrakiem
tylko co z tego
Subskrybuj:
Posty (Atom)