poniedziałek, 19 maja 2014

oral party albo koszmar futurysty

nastały takie czasy
zawsze jakieś nastają
koszmary futurysty
z gabinetu luster
puk puk młotek
strzęk skrzyp podaj dalej
miasto masa materia
norma akord zapas
mało mało mało

marzeniami
nie nakarmisz dzieci
to dobrze
ze nie mam
ani jednych
ani drogich

nastały takie czasy
po co jakies nastają

niedziela, 18 maja 2014

Pierdolony Rafał W.

już Wojaczkowi
nie wystarczyło
rozbić popielniczkę
ja musiałbym
rozbić atom
zniszczyć pól świata
może ktoś by zauważył

Tyrteusz
wisi na lampie
Konrad i Gustaw
Kain i Abel
życie i rzeczywistość
sodoma i gomora
dzień dobry i dobranoc
cześć











J

czwartek, 15 maja 2014

księga koheleta

jak żyć
jak umieram
jak kochać jak nie czuć
nic
węgiel zamiast
węglem wszystko
nie powstałeś z niczego
niczym się już stałeś
NIC
kiedyś nauczyli cie
rozpalać ognisko
i marzyć
i bać się potworów
spod łózka
i pisać i czytaći kochać
i grać w karty i płakać
i tego najbardziej
nie możesz wybaczyć
kiedy okazało się
że jedynym sposobem
żeby zmienić świat
jest podłożyć ogień
niech spłoną
I resztki zwęglonych

















strzelac na oslep
niewidomymi nabojami
probowac kochac
myslec ze to cos zmieni

niedziela, 23 lutego 2014

oda do mlodosci

idzie młodość i nadzieja
maszerują ludzkie trupy
idzie nowe pokolenie
i nie niesie Polsce nic
lawa z wierzchu była twarda
w środku tez zastygła
jak zbuduje nowy świat
pokolenie dopalaczy
wychowane na śmieciach
osierocone dzieci nadziei
przedmurze chrześcijaństwa
bo za mur wylali łajno
jeśli bóg to stworzył
dobrze ze umarł na krzyżu

a ja
idę młody genialny
i sram na ten swiat

środa, 5 lutego 2014

zbyt pijany by dokończyc wiersz

chyba jestem zbyt pijany
żeby dokończyć ten wiersz
chyba w ogolę urodziłem się pijany
bo nic nie pamiętam
polowy życia nie pamiętam
tylko co z tego
zresztą
jaką połowę
jakiego życia
chyba mi się znudziło
tylko zbyt leniwy jestem
nawet na to
żeby wytrzeźwieć
bo wiesz
kochanie
zabić się po pijaku
to chyba
nie wypada
trzeba mieć szacunek
dla jedynej kobiety
której oddech
i zimna dłoń
 czuć zawsze
a bicie jej martwego serca
słyszę wyraźniej
niż krzyk nadziei
TAK
jestem zbyt pijany
żeby dokończyć wiersz

wtorek, 28 stycznia 2014

sen

sen przychodzi zawsze
wreszcie
musi odebrać
to co mu się należy
tylko czemu odbiera najlepsze
najgorsze zostawia
sufitowi

poniedziałek, 27 stycznia 2014

wszystkie moje kobiety miały jedno imie

dziękuję ze jesteś
zawsze przy mnie
chyba nie ma innego świata
niż ty i ja
jesteś miłością
nadzieja
wiara
paranoja, psychoza
bezradnością, bezsensem
samotnością i próba pisania wiersza
wiem ze na końcu
będziesz pamiętała
tylko ty
przyjdziesz po mnie
i wreszcie
będziesz mogła zdjąć wszystkie maski
przestać ukrywać kose
i powiedzieć mi swoje prawdziwe imię
im dłużej czekam
tym bardziej tesknie



nie wiedzialem ze pralka moze tak duzo znaczyc