środa, 5 grudnia 2012
czarna bandera
żyjemy w czasach
w których nie wszystko jest czarne lub białe
jest jeszcze pierwiastek czerwony
i my musimy tak pokierować życiem
żeby nie stawało sie niezdrowo biało czerwone
ale było coraz bardziej CZARNO CZERWONE
UNIESMY W GÓRE PIĘSCI
środa, 28 listopada 2012
baobab
serce
ochłap mięsa
rzucę psu na pożarcie
ale tutaj
nawet psów nie ma
jest tylko mały kącik
jakiś pył na dywanie
trochę niechcianego ciepła
jest róża
mała iskierka nadziei
która kłuje jednak dotkliwie
nawet o tym nie wiedząc
mnie
odurzonego małego księcia
środa, 21 listopada 2012
jak zwał tak ZWAŁ
setki myśli napływa z rozpędu
lecz zmienić nic nie chcą
i chyba nawet nie mogą
bo wszystko samo się zmienia
nie tak jak powinno
i tylko ona wierna
przychodzi co wieczór
i tak przerzucając nadzieje
z jednego kąta w inny kąt
głowę chowając pod koc
upokorzeń i niedopowiedzeń
czekam aż przyjdzie
ta wierna która
przychodzi co wieczór
proszę nie przychodź już więcej
i nie zostawiaj mnie
samego z własnymi myślami
jedyna ma wierna
matko i kochanko
zabierzcie ja ode mnie
pieprzoną bezsenność
elo baza! proszę dzwonić po kaftan!
wtorek, 20 listopada 2012
BIAŁY WELON CZY COŚ
C9H13N, C2H6O
pozdrawiam Staszka W.W ten mglisty dzień
przychodzi bezsenność
w białym welonie.
Wiesza na hakach w masarni
serce i dusze.
Przecież to tylko podroby.
I wisze też ja.
Półtusza.
Pusty worek na miłość.
niedziela, 21 października 2012
fusy
i bądź tu człowieku szczęśiwy.. nic in o pisać wiersze jol
fusy mojego serca
zalej wrzątkiem oczekiwań
zaparz cały
dzbanek herbaty
której nawet nie
lubisz
dosyp szczyptę
cukru
wiaderko goryczy
kilka kropel
niespełnionych marzeń
wypij wszystko
sama
o tak! jednym
duszkiem
i zostaw tylko na
dnie
fusy mojego serca
środa, 12 września 2012
krzyże przy drodze
kolejna
krople nadziei
przepadają
z ziarnami słonecznika
a
sens przepadł już dawno
kilka
litrów temu
chyba
moje życie tez powieli
tą
samą drogę nieudacznika
i to
już wiadomo niestety na pewno
że
nawet nie mogę mieć nic przeciw temu
już
każdy bóg nawet zapomniał
ze
kiedyś o tym pamiętał
przy
drodze krzyże wciąż stoją
i
dzielni rycerze z butelką
i
chociaż bym oprzytomniał
już
się niczego nie lękał
i
skończył tu drogę swoją
przyniesie
to ulgę niewielka
piątek, 24 lutego 2012
trupiada- trup jada
trup I
symfonia rozkładu
rece w kieszeni schowam
i bande myśli wszelakich wychowam
usta zamknę, wyrzucę klucz
a ty te myśli dostrzętnie spłucz
lepiej smakują z octem
a kiedy rpzpaczać ropzpoczne
rece w kieszeni schowam
i jezyk postawi mi przeszkody
podpale wszystkie nagrody
lustra popękają jak nigdy
a w moich myslach wciąz bedą grały
a ja? pijany jak grabaż
synfonie ropzkładu ciała
trup II
terpentyna
uciekam wciąż w moją głowe
odrętwiały mózg pachnie terpentyną
zaczełam sie znowu wykrwawiac
brakuje miejsca na te wszystkie listy
i wtedy dopisuje czystą posoką
a ja jestem tu i teraz
krzyk krystalizuje moje myśli
z ustami pełnymi przestrzeni
to wszystko w czym zyje
mogłam zamknąć oczy
w czym bede nadal umierać
by odwrócić sie i odejść
weszysciutko by ben1 & ły
symfonia rozkładu
rece w kieszeni schowam
i bande myśli wszelakich wychowam
usta zamknę, wyrzucę klucz
a ty te myśli dostrzętnie spłucz
lepiej smakują z octem
a kiedy rpzpaczać ropzpoczne
rece w kieszeni schowam
i jezyk postawi mi przeszkody
podpale wszystkie nagrody
lustra popękają jak nigdy
a w moich myslach wciąz bedą grały
a ja? pijany jak grabaż
synfonie ropzkładu ciała
trup II
terpentyna
uciekam wciąż w moją głowe
odrętwiały mózg pachnie terpentyną
zaczełam sie znowu wykrwawiac
brakuje miejsca na te wszystkie listy
i wtedy dopisuje czystą posoką
a ja jestem tu i teraz
krzyk krystalizuje moje myśli
z ustami pełnymi przestrzeni
to wszystko w czym zyje
mogłam zamknąć oczy
w czym bede nadal umierać
by odwrócić sie i odejść
weszysciutko by ben1 & ły
Subskrybuj:
Posty (Atom)


