potykając się
o filary człowieczeństwa
na boso deptając
po rozbitych szybach
podkładając ogień
pod nie spalone ciała
zatańczymy myląc kroki
swój ostatni taniec
świat w gówno się obrócił
ale gównem był już wcześniej
świat w pył się obrócił
lecz ty pyłem byłeś wcześniej
WIECZNYM
TANCZ!
wszystkie boże dzieci
tańczą...
niedziela, 13 lipca 2014
czwartek, 10 lipca 2014
tańcz tańcz tańcz
chodź kochana
zatańczymy walca
ziemia ubita
na moim grobie
pogaszone latarnie
niezapalona nadzieja
kolejne rozsypane złudzenia
pierwotne tętno
psychoza i arytmia serca
a MIASTO
tańczy dalej
zatańczymy walca
ziemia ubita
na moim grobie
pogaszone latarnie
niezapalona nadzieja
kolejne rozsypane złudzenia
pierwotne tętno
psychoza i arytmia serca
a MIASTO
tańczy dalej
poniedziałek, 30 czerwca 2014
krew
chciałbym
wszystko napisać
ale nie teraz
i nie potem
i nie krwią
ani nie długopisem
jednorazowym jak miłość
albo chemia szczęścia
radość dnia poprzedniego
chciałbym
wszystko wydrapać
połamanym paznokciem
na zgrzybiałej
ścianie celi
albo na samym dnie
szamba
to bez różnicy
jak moje serce
chciałbym
wszystko zapomnieć
chyba najbardziej
jak wypisany długopis
i powyrywane paznokcie
albo jak strup
zapomina jak płynie krew
wszystko napisać
ale nie teraz
i nie potem
i nie krwią
ani nie długopisem
jednorazowym jak miłość
albo chemia szczęścia
radość dnia poprzedniego
chciałbym
wszystko wydrapać
połamanym paznokciem
na zgrzybiałej
ścianie celi
albo na samym dnie
szamba
to bez różnicy
jak moje serce
chciałbym
wszystko zapomnieć
chyba najbardziej
jak wypisany długopis
i powyrywane paznokcie
albo jak strup
zapomina jak płynie krew
wtorek, 24 czerwca 2014
A jak miłość M jak pociąg
z wielu twarzy
jedna twarz
wśród świateł
jedna ciemność
pasażerka tego samego
pociągu w jedna stronę
donikąd
nie złapana brzytwa
smak porażki
spuchniętych dziąseł
i krwi w gardle
zabierz mnie
weź sobie
ja już nic nie będę rozumiał
jedna twarz
wśród świateł
jedna ciemność
pasażerka tego samego
pociągu w jedna stronę
donikąd
nie złapana brzytwa
smak porażki
spuchniętych dziąseł
i krwi w gardle
zabierz mnie
weź sobie
ja już nic nie będę rozumiał
wtorek, 17 czerwca 2014
latem albo opadem
zimowa depresja
w samym środku
słonecznego lata
przeraza mnie
ten nagły przerost
formy nad treścią
treści nad sensem
sensu nad oczekiwaniami
braku słów
nad niedoborem uczuć
braku snu
nad życiem
zostaje
brud pod paznokciem
nikła nadzieja
ze to z rogami
co widzę przez dziurki
w samym środku
słonecznego lata
przeraza mnie
ten nagły przerost
formy nad treścią
treści nad sensem
sensu nad oczekiwaniami
braku słów
nad niedoborem uczuć
braku snu
nad życiem
zostaje
brud pod paznokciem
nikła nadzieja
ze to z rogami
co widzę przez dziurki
w pudełku
to nadal jest baranek..
i kiedy otchłań
tez patrzy
przez dziurkę
ma pod paznokciami
okruchy wczorajszej nadziei
i kiedy otchłań
tez patrzy
przez dziurkę
ma pod paznokciami
okruchy wczorajszej nadziei
G
poniedziałek, 16 czerwca 2014
ochłap
mamo
wydłub mi oczy
wyrwij mi serce
ty nakarmisz nimi
psy bezpańskie
JA bezpańskie
tez będzie miało
z tym łatwiej
może będzie mógło
spokojnie zasnąć
wreszcie
tylko ze
co z tego
rano wstanie
bezpanskie
wydłub mi oczy
wyrwij mi serce
ty nakarmisz nimi
psy bezpańskie
JA bezpańskie
tez będzie miało
z tym łatwiej
może będzie mógło
spokojnie zasnąć
wreszcie
tylko ze
co z tego
rano wstanie
bezpanskie
czwartek, 5 czerwca 2014
znicz
w cieniu życia
cień człowieka
odór śmierci
smak porażki
krzyk w próżnie
aż do krwi
po omacku
ciągle szukam
jedyne ciepło
znicz
codziennie odnowa
do utraty tchu
wymiotować żółcią
MILOŚĆ
cień człowieka
odór śmierci
smak porażki
krzyk w próżnie
aż do krwi
po omacku
ciągle szukam
jedyne ciepło
znicz
codziennie odnowa
do utraty tchu
wymiotować żółcią
MILOŚĆ
Subskrybuj:
Posty (Atom)