czwartek, 17 września 2015

smok ze sniegu

najpierw była pustka
wielka mokra
i przytulna pustka
albo ja byłem
za mały
z pustki
wyłoniła się głowa
a może kilka głów?
Wielki Smok Ze Śniegu
pod małym kinem
później pamiętam
zapaloną do snu lampkę
i dyktę tylnej ściany szafy
kiedyś pomalowanej na żółto
i łózko gdzie uczyłem się
nie bać ciemności
i kochać

teraz
i śniegu nie ma
i szafy nie ma
i lampki nie ma
i mogę znowu
bać się ciemności

domy z marmuru

tyle jest ludzi
takich pięknych
stawiają sobie
domy z marmuru
trwalsze niż ze spiżu
kamienne
i puste

tyle jest ludzi
takich ślepych

a ja
zapatrzone w pustotę
ich kamieni
tak bardzo boje się
ujrzeć w nich
swoją twarz

tyle jest ludzi
takich pustych

a ja nadal
 zamykam kurczowo powieki
do krwi i bezdechu
bo nadal się boje
zobaczyć swoje oblicze

mało jest ludzi
brzydkich
pełnych
nadziei i miłości
aż im się błoto ulewa
ustami uszami oczami
czy to może łzy?

środa, 26 sierpnia 2015

czwartek, 13 sierpnia 2015

kolej

kolejna przepocona posciel
w kolejna nieprzespaną noc
więcej w kolejce koszulek do prania
a mniej proszku na kolejne pranie
i jeszcze więcej kolein
na kolejnych drogach do nikąd
i wciąż nastepne
kolejne
takie same wiersze
w kolei
do nikąd

czwartek, 23 lipca 2015

poezje albo biały sonet

wy wszystkie wiersze najpiękniejsze
z parafrazami po same jaja
pełne kwiatów
na oborniku hodowane

z kompostu powstałe
kompostem się staną-
syn człowieczy
wszystkożerny jak świnia

te wszystkie inwokacje
epitafia
o gównie

bo wszystko co zrobisz
to zrobisz pod siebie
amen

piątek, 17 lipca 2015

sianokosy

siano
za siano
woda
za pot
nawet
nie ma
czym sie
wysikać
a gdzie
płacz
i ślina
a
tęsknota?

za
snem
za
muzą
za
bezbólem
za
czymkolwiek

słonce
potrafi
 wypalić
wszystko
cokolwiek też

TEŻ

i nawet nie wiesz czy się opaliłeś czy jesteś brudny

środa, 24 czerwca 2015

poezja

niechęć
a potem niespełnienie
lenistwo
a potem bezsenność
nienasycenie
a potem kac

to jest naturalne środowisko
poezja nie lubi szczęścia
a to pech